Facebook natchnieniem do napisania kolejnego posta...nigdy nie myślałam, że do czegoś takiego w ogóle kiedykolwiek dojdzie, no ale...stało się. W ostatnim tygodniu dostałam rekordową liczbę zaproszeń do gier na facebooku od moich cudownych znajomych. DZIĘKUJĘ Wam z całego serca, jesteście kochani, że tak troszczycie się o mój wolny czas, który mogłabym zmarnotrawić i nie zagrać w te wspaniałe i kreatywne gry.
Oczywiście, pomijając fakt, że jeśli zechcę posadzić sobie ziemniaki, to zrobię to w prawdziwym życiu, nie potrzebuję do tego słynnej aplikacjo-gry "Wiejskie życie". I jeszcze te prośby, które zostają automatycznie wysyłane do znajomych: "XYZ potrzebuje Nauszniki. Pomóż znajomemu, a zyskacie razem!". Swoją drogą, po co komuś nauszniki w "Wiejskim życiu"? Chce krowie na łeb założyć, bo się przeziębiła, czy jak?
Ludzie! Jak tak możecie?! Od tego zależy jej życie!
Ale teraz na poważnie. W końcu nadszedł ten cudowny dzień, w którym zablokowałam wszystkie "przychodzące" do mnie i zaśmiecające mi skrzynkę zaproszenia. Muszę przyznać, że jestem z siebie bardzo dumna! :D Oczywiście żartuję, to żaden wyczyn, ale...przydatna rzecz. Polecam wszystkim którzy męczą się z tym samym "problemem" - blokujcie aplikacje lub zaproszenia od konkretnych, natrętnych graczy, chyba, że nie wiecie co zrobić ze swoim czasem wolnym lub po prostu jesteście opisanymi wyżej osobami.
Moja skromna lista zablokowanych gier (jeśli te "gry" można w ogóle tak nazwać) oraz aplikacji:
JESTEM JAK CHUCK NORRIS - NIE DOSTAJĘ ZAPROSZEŃ DO GIER NA FACEBOOKU. A TY?


0 komentarze:
Prześlij komentarz