środa, 12 lutego 2014
Szkoła...i jak tu się wyspać?
Kładziemy się spać. Noc mija szybko, jak 5 minut. I znowu budzi nas irytujący dźwięk budzika. Wyłączamy go i idziemy spać dalej. Tak jest zazwyczaj. Przyznajmy się, że nie każdy ma taką siłę woli i potrafi od razu zerwać się z cieplutkiego i przytulnego łóżeczka. Czasami po prostu zmieniamy godzinę, w którym budzik ma zacząć działać o kilka minut po czym...znowu go wyłączamy, a później dziwimy się, że zostało nam tylko 10 minut w czasie których mamy przygotować się do szkoły. Tak to już jest, budzik to postrach każdego śpiocha!
Dlaczego kiedy mamy iść do szkoły czy pracy zawsze chce nam się spać i ani nam się śni wyjść z łóżka, a kiedy mamy wolne, to sami automatycznie wstajemy o ustalonej godzinie i nie możemy spać dłużej? Kiedy mamy okazję, żeby w końcu się wyspać, to nie robimy tego, bo nie możemy. Nie wiem jak Wy, ale ja mam w sobie taki "naturalny budzik" - czyli budzę się zazwyczaj minutę, albo kilka minut przed budzikiem. Ostatnio ustawiłam sobie budzik na 6:25, więc mój mózg podświadomie zaczął pracować, a moje oczy otworzyły się już o 6:24! Centralnie! (co z tego, że później i tak wyłączyłam irytujący mnie budzik i spałam dalej po czym obudziłam się za późno a i tak zdążyłam do szkoły :<)
Wy też macie w sobie taki budzik? To bardzo interesujące zjawisko. Przeczytałam też, że jest to wywołane hormonami stresu i posiada go 80% ludzi!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obsługiwane przez usługę Blogger.


0 komentarze:
Prześlij komentarz