czwartek, 6 lutego 2014

ASK a Twoja prywatność



Każdy z nas chociaż raz spotkał się z tym zestawieniem. Każdy z nas chociaż raz napisał na swoim asku w nieodpowiednim momencie o kilka słów za dużo. Zadajecie sobie pytanie skąd inni ludzie tyle o Was wiedzą? Czasami aż za dużo? Wkraczają w Wasze życie z brudnymi buciorami i próbują jak najwięcej w nim namieszać? Wina nie leży po ich stronie, tylko po Waszej. Zastanówmy się przez chwilkę...często bezmyślnie piszemy o tym co leży nam na sercu. Skąd mamy pewność, czy ktoś nie wykorzysta tej informacji do swoich przebiegłych planów? Nie mamy tej pewności, więc najlepiej zrobimy, kiedy ograniczymy się trochę ze swoimi nieanonimowymi użaleniami w internecie. Pamiętajmy też o tym, że kiedy udostępniamy ludziom swój askowy profil na facebooku nie koniecznie zobaczą je tylko te osoby, które chciał/abyś, żeby zobaczyły. Będą mieli do tego dostęp wszyscy Twoi i czasami powiązani z Twoimi znajomymi znajomi. Twój profil może zawsze wpaść w niepowołane ręce, a tego byśmy raczej nie chcieli, prawda? Główna zasada: postaw sobie pewną granicę. Granicę prywatności. Do tej granicy będziesz mógł/mogła odpowiadać na pytania. I nigdy nie jej nie przekroczysz... no przecież masz ustaloną pewną zasadę i będziesz się jej trzymać. Jest kilka plusów takiego rozwiązania: dla inteligentniejszych i myślących ludzi staniesz się osobą tajemniczą, wartościową, która kieruje się w życiu zasadami i nie jest kolejną głupią i naiwną osóbką, która wywleka całą swoją prywatność do internetu. Drugi plus jest taki, że to właśnie TY najwięcej na tym zyskasz. Nikt nie będzie cieszyć się z Twoich smutków, nieszczęść, niepowodzeń. Nikt nawet nie spróbuje ingerować w Twoje życie, bo i tak będzie wiedzieć, że nie osiągnie zamierzonego celu. Takie banały, a ile osób popełnia ten podstawowy błąd. Chcesz być fajny? Nie osiągniesz tego poprzez mówienie o sobie wszystkiego. Bądz fajny i zachowuj się inaczej niż wszyscy. Nikt nie musi wiedzieć z kim się spotykasz, kiedy i gdzie jesteś i jaką nosisz bieliznę. To Twoja sprawa i tylko Twoja. Mam nadzieję, że chociaż do części z osób zachowujących się w ten sposób coś dotrze. Trzymajcie się i do następnego! ;-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Nervena Blog, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena