Ostatnio miałam ochotę na posłuchanie sobie czegoś innego niż tego, co zwykle słucham. Przeglądając facebooka trafiłam na kilka piosenek, które zdaniem moich znajomych były warte przesłuchania. Do tej pory żałuję, że odważyłam się kliknąć w ten link... Słuchając tej piosenki nie słyszałam już tego starego, dobrego klimatu, który jest najlepszy w tym rodzaju muzyki. W co drugiej piosence elektro...szału można dostać. Dobra, ale nie czepiajmy się już muzyki, która jest jaka jest! Najbardziej boli mnie fakt o czym są te piosenki... co sobą reprezentują. Kiedy dana piosenka się skończyła pomyślałam: czym ludzie się tak jarają? Przecież w tej piosence nie ma nic nadzwyczajnego, ba, nie podobała mi się ani trochę, nie tylko ze względu na muzykę, ale głównie na...tekst. Piosenka opowiadająca o tym, że "poderwałem dziewczynę na imprezie", "dzisiaj będzie moja i dostanę to czego chcę", "bo ona ma fajne cycki". Śmiem stwierdzić, że w dzisiejszych czasach nie liczy się charakter, intelekt, umiejętności tylko wygląd, i to nie byle jaki wygląd. W tych piosenkach często pojawia się też pewna sprzeczność "jesteś sexi bomba, ale skromna" (a w tle tańczące półnagie dziewczyny, które nie znają swojej wartości). To jest bardzo smutne, bo patrząc na to, co teraz wyrabia się na świecie, za 5 lat (może nawet prędzej) dziewczyny występujące w teledyskach będą całkowicie nagie, a tekst będzie o....nie chcę wiedzieć, naprawdę.
Trzeba pogodzić się z tym, że będzie tylko gorzej, a czas, który minął już nigdy nie wróci.
Do następnego posta! ;)


0 komentarze:
Prześlij komentarz