Na początku zapoznajmy się z definicją "hipstera", żeby było wiadomo o kim mowa:
Hipster to przedstawiciel współczesnej subkultury, funkcjonującej zarówno wśród nastolatków, jak i ludzi starszych. Wyznacznikiem stylu hipsterów jest deklarowana niezależność wobec głównego nurtu kultury masowej i ironiczny stosunek do niego oraz przesadne akcentowanie swojej oryginalności i indywidualności. Hipsterzy silnie podkreślają swój wizerunek, rozumiany zarówno poprzez wyrazisty i "artystyczny" strój, jak i poprzez wyjątkowe, nieszablonowe zainteresowania. Pośród hipsterów ceniona jest deklarowana niezależność myślenia.
Czytając tą definicję zastanawiam się jak to wszystko wygląda w rzeczywistości. Ostatnio mamy wokół siebie taki natłok "hipsterów", że aż trudno ich nie zauważyć. Prawie każdy wygląda tak:
Niestety, denerwuje mnie fakt, ze przechadzając się korytarzami mojej szkoły widzę wszędzie osoby ubrane i wyglądające identycznie. A podobno hipster, to osoba wyróżniająca się, która ma własny styl i specyficzne zainteresowania. Póki co sprawa wygląda tak, że co trzecia osoba w mojej okolicy stylizuje się na hipstera, którym w rzeczywistości w ogóle nie jest. Wiem, że ta moda prędzej czy później zmieni się na kolejny wymysł..może nawet jeszcze gorszy. Czekajmy tylko, aż jakaś znana gwiazda pokaże nowy trend mody.
Jeśli jestem hipsterem, to jestem inny?
Nie, nie jesteś inny. Jesteś taki jak wszyscy, czyli niczym specjalnym się nie wyróżniasz. I dopóki nie staniesz się SOBĄ, to nigdy nie będziesz jedyny w swoim rodzaju. Będziesz jak kolejna kopia kogoś. Ludzie przestali pojmować, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodziło.


A ja myślałam, że jestem hipsterem... Oczywiście do momentu, do kiedy nie pojawiło się w szkole 5 osób posiadających identyczne buty jak ja, 10 osób posiadających identyczną spódnicę jak ja, czy 20, które nagle zaczęły malować usta na jakiś konkretny kolor (już nie mówię, że chodzi mi o czerwony). Żal pl...
OdpowiedzUsuń