niedziela, 18 maja 2014

A Ty ile będziesz miała dzieci?

 Ja podobno 2. Przynajmniej tak stwierdził mój przyjaciel internet, któremu bezgranicznie zaufałam. Oczywiście żartuję, internetowi nie należy ufać, może powiedzieć Ci prawdę, ale równie dobrze może Cię nieźle wkręcić. Dzięki niemu dowiesz się wszystkiego, nawet o swoim życiu prywatnym. On potrafi odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania, poczynając od tych dotyczących Twojej rodziny kończąc na tym czy lubisz placki. Tutaj znajdziesz masę stron, z których dowiesz się m.in. czy będziesz szczęśliwą mężatką, czy może niedocenioną kochanką, jak długo będziesz żyła, gdzie umrzesz i kiedy umrzesz, czy zdobędziesz sławę czy może będziesz w przyszłości kopać rowy? Wszystko tylko tutaj, i to w ekspresowym tempie!
Dowiesz się wszystkiego z wyprzedzeniem, żebyś wiedziała jak działać w przyszłości (prędzej niż to się wydarzy).

Dlaczego ufamy wróżkom, horoskopom i stronom oferującym nam przepowiedzenie przyszłości?

źródło: http://www.wrozenie24.com
 Czyżby nikt z nas nie lubił niespodzianek? W końcu to życie jest pełne niespodzianek, a my, zamiast spokojnie poczekać na rozwój wydarzeń chcemy wiedzieć prędzej co się wydarzy. Pomijając już fakt, że większość wróżek to zwykłe oszustki, strony od "przepowiedni" są ustawiane i automatycznie losują nam odpowiedzi a te wszystkie psychotesty i tak dalej niewiele nam pomogą w przyszłym życiu, błędnie ufamy i jesteśmy w stanie wydać każde pieniądze, żeby tylko dowiedzieć się, czy aby nasz małżonek przysłowiowy Kowalski, który wyjechał na delegację nie zdradza nas ze swoją przeuroczą sekretarką, która kusi go każdego dnia (a przynajmniej my kobiety tak myślimy, w końcu intuicja nigdy nas nie zawodzi :D).
Dlaczego nie poczekamy? Dlaczego tylko odliczamy dni do weekendu, wakacji, ważnych wydarzeń, zamiast łapać każdy dzień i cieszyć się z niego? Nie wiem...ale mam tak samo.

Ale przecież to jest o mnie!

źródło: http://horoskop.sennik.biz/
 Muszę przyznać, że niektóre horoskopy świetnie pasują do osób, które są spod danego znaku zodiaku.. Czytamy i się dziwimy: skąd oni wiedzą jaki/a ja jestem i co lubię, a co mnie irytuje? I to może nas zmylić. Właśnie przez to, możemy złudnie zacząć wierzyć w to, że pod koniec tygodnia czeka nas przemiłe, romantyczne spotkanie, kiedy to zazwyczaj w ogóle nie wychodzimy z domu, tylko całymi dniami lamimy w LOLa. Zaczynamy mieć nadzieję, że nagle poprawią nam się oceny, będziemy zdrowsi, szczęśliwsi...dlaczego? Bo tak nam przepowiedzieli. A wcale tak być nie musi. Może niektórych z Was rozczaruję, ale tylko BÓG wie kiedy, co i jak...no chyba, że mamy do czynienia z jakimś medium, które otrzymało dar od Niego, ale to są wyjątki.
 
Wróżka Salomea czy wróżbita Maciej?

źródło: http://blog.cropp.com
 Ale pomyślmy. Kiedy słyszymy słowo: wróżka, to jakie mamy wyobrażenie tej osoby? Widzimy jakąś kobietę, siedzącą w ciemnym pokoju, przy stoliku, z kulą w ręku, z talią kart z dziwnymi obrazeczkami, których nie rozumiemy. Osoba tajemnicza. Możliwe, że też jakaś zielarka, która będzie chciała upchnąć nam jakieś afrodyzjaki i zioła, które pobudzą lub zmobilizują nasz obiekt westchnień do działania. A dlaczego nigdy nie pomyślimy, że osoba, która ma faktycznie jakiś dar nie musi wcale wyglądać jak na balu przebierańców? Może być niepozorna, niczym się niewyróżniająca. Możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że takie osoby żyją w naszej okolicy. Mimo tego ufamy wróżkom...
Skoro już jestem przy tym temacie, chciałam poruszyć też sprawę "wróżek" z telewizji np. na kanale ezo.tv. Płacisz za KAŻDE zrealizowane połączenie, nawet takie, które nie połączy Cię ze studiem. Załóżmy, że podczas trwania takiego godzinnego programu zadzwoni tam 100 osób (w tym 15 osób zadzwoni więcej niż raz), a około 25 będzie na antenie. O ile dobrze pamiętam to 3,99 zł jest za połączenie. Sami możecie domyślić się jaka to kasa. Na niektórych kanałach liczone są minuty połączenia, a wtedy wróżki jak najdłużej rozmawiają i leją wodę, żeby jak najwięcej od nas wyciągnąć. Nigdy nie jest tak, że wróżki mówią tylko złe rzeczy, albo tylko dobre. Zawsze mówią coś złego i coś dobrego, ot tak, żeby było zróżnicowanie. Wróżki i wróżbici na ekranie stosują też pewną metodę, która sprawia, że osoba, która chce otrzymać poradę mota się i myśli, że pan/pani z ekranu faktycznie wie o czym mówi (w ten sposób nawiązuje ciągły kontakt z osobą dzwoniącą i liczy na to, ze ta osoba potwierdzi to, co mówi). Np. wypowiedzi znanego wróżbity Macieja: "ja sądzę, że pani o tym wie", "ja wiem, że pani wie o czym ja mówię".
Żadna wróżka nie poda Ci swojego prawdziwego imienia i nazwiska, bo przecież przyjęła przydomek, żeby być rozpoznawalną...no i żeby nie można było jej znaleźć, kiedy przepowiednia okaże się zwykłym oszustwem.

To koniec...

źródło: http://rapgenius.com
 Kasia jest w szczęśliwym związku z Michałem od 4 lat. Kochają się i nie widzą poza sobą świata. Kasia siada na sofie przed telewizorem i włącza kanał muzyczny - Vivę. Lecą piosenki Kwiatka, więc słucha z błyskiem w oczach, gdy nagle...na dole ekranu pojawia się ogłoszenie: sprawdź czy do siebie pasujecie! Tylko 4 zł za sms! Kasia nawet się nie zastanawiając wysyła smsa, po chwili na ekranie widzi imię swoje i Michała w złamanym serduszku z podpisem: pasujecie do siebie na...15 %, Michał w ogóle się Tobą nie interesuje a Ty niepotrzebnie się starasz. Załamana Kasia pisze do swojego chłopaka smsa (bo to jest przecież najpopularniejsza i bezbolesna - przynajmniej dla jednej osoby forma zakończenia związku): "Michał, na Vivie napisali, że do siebie nie pasujemy. Nie mogę się ciągle o Ciebie starać, skoro ja Ciebie w ogóle nie interesuję. To koniec." i ni stąd ni zowąd wszystko się kończy. Przez głupią, nic nie znaczącą wróżbę na równie głupim programie. To był tylko przykład, ale słyszałam już o kilku podobnych przypadkach...

 Nie będę Wam tu teraz nie wiadomo jak bardzo odradzać tych wszystkich usług, ale powiem tylko jedno: uważajcie. Nie każdy człowiek chce dobrze dla drugiego. Ktoś specjalnie, podstępnie może powiedzieć coś niezgodnego z prawdą, żeby namieszać w jego życiu i go załamać. A my sobie tak nie pozwolimy, prawda? :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Nervena Blog, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena