piątek, 16 maja 2014

Anonimowość


Nigdy nie przepadałam za dużymi miastami, chociaż jest w nich coś fajnego: jestem anonimowa i to jest chyba największy plus. W miejscu w którym mieszkam, wszyscy (a przynajmniej większość) mnie kojarzy - chociażby z widzenia.

ANONIMOWOŚĆ W TŁUMIE

źródło: http://wiadomosci.wp.pl
 Przechadzasz się ulicami Wrocławia. Zdajesz sobie sprawę z tego, że mogą kojarzyć Cię jedynie osoby z Twojego osiedla (chociaż często bywa tak, że nie wiemy nawet kto mieszka kilka pięter nad nami), koleżanki i koledzy ze szkoły oraz nauczyciele, możemy też dodać tu przemiłą panią z osiedlowego sklepiku, u której często robimy drobne zakupy, kiedy nie chce nam się ruszyć tyłka gdzieś dalej. Ale przyznajmy, że kiedy już wyjdziemy na miasto przez tą anonimowość czujemy się pewniejsi siebie. Każdy z mijających nas ludzi widzi nas maksymalnie przez kilka minut po czym gdzieś znika. W tym czasie przechodzi nas taka myśl: widzę Cię teraz, ale możliwe, że już nigdy więcej Cię nie zobaczę. Nie przejmuję się Twoją opinią czy tym, że krzywo na mnie popatrzyłeś/aś. Jestem anonimowy. Nie znasz mnie i nie poznasz, jeśli nie będzie ku temu okazji...przecież mało kto jest na tyle odważny i zaczepi obcą osobę na ulicy tylko po to, żeby porozmawiać i spytać jak minął dzień.

CZUJ SIĘ SWOBODNIE

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl

Na ulicę możesz wyjść nawet w kapciach i piżamie - co najwyżej zobaczysz się później na stronie głównej youtube'a i ludzie, kiedy zobaczą Cię później na ulicy, będą biec za Tobą przez pół miasta, żeby tylko zrobić sobie z Tobą zdjęcie, które później umieszczą na swoim fejsbuku.
Możesz czuć się swobodnie, ale jednocześnie musisz uważać, żeby ktoś czasami nie wykorzystał na przykład Twojej głupoty lub naiwności. Możesz zrobić coś szalonego, oczywiście - w ramach rozsądku. Żebyś później nie miał nieprzyjemności do końca dnia z powodu głupiego zachowania czy odwiedzin panów w niebieskich mundurach. ;)

INNY CZŁOWIEK - INNA HISTORIA

źródło: http://poznan.gazeta.pl
 Jadę sobie autobusem. Zbliża się akurat pora tak zwanego "szczytu" kiedy to większość ludzi wraca z pracy do domu. Patrzę przez szybę. Przed nami długi sznur samochodów, za nami jeszcze dłuższy. Każdy samochód należy do innego człowieka. Każdy człowiek ma inny gust. Jedni wolą Mercedesy, inni gustują w Land Roverach...tylko nie każdego na nie stać. Jadą ze swoimi rodzinami lub sami. Słuchają radia lub ciszy. Śpieszą się...lub są opanowani i spokojnie zmierzają do nieokreślonego jeszcze celu. Zielone światło, ruszamy. Widzę mnóstwo ludzi czekających na przejściach dla pieszych. Wsłuchani w muzykę grającą z ich telefonów, smartfonów, Iphonów...ze słuchawkami w uszach. Nie wiedzą jeszcze do końca co przyniesie kolejny dzień. Nie wiedzą, co się wydarzy. Mogą planować, ale czy te plany staną się realną rzeczywistością? Inny człowiek - inna historia. Każdy zmierza w innym kierunku pilnując tylko własnego nosa i nie zwracając uwagi na innych.

A CO, JEŚLI CHODZI O ANONIMOWOŚĆ W SIECI?

źródło: http://technologie.gazeta.pl
 Nie istnieje żadna anonimowość w internecie, chyba, że pozorna. Tak sobie beztrosko piszemy w tym internecie nie zważając na to, czy kogoś urazimy. Błędnie myślimy, że będziemy bezkarni, jeśli zrobimy tutaj coś, co nie jest zgodne z prawem. Każdy nasz wpis pozostawia tutaj jakiś ślad. Nawet jeśli go usuniemy i tak do końca się tak nie stanie. Tak jak pisałam kiedyś w poście "W sieć raz wrzuciwszy" wystarczą odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu, którzy bardzo szybko znajdą nasze dane, miejsce zamieszkania i wszystko co będzie im potrzebne do tego, żeby nas odnaleźć...
Ale najbardziej denerwuje mnie fakt, że ludzie, którzy naprawdę zagrażają czyjemuś życiu szukani są latami, i często bezkarnie wypełniają swoje kolejne chore pomysły, a osoby, które popełnią tylko mały błąd zostają odnalezieni natychmiast i otrzymują zbyt surową karę.
...także "surfowania" z głową! :D

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Nervena Blog, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena